#10yearschallenge po naszemu 0
#10yearschallenge po naszemu

Hej! Witamy wszystkich!

 

Ostatnio na Instagramie szalało wyzwanie #10yearschallenge – my zrobimy to trochę w innej formie. Co prawda nie pokażemy Wam naszych zdjęć sprzed bagatela 10 lat (choć znamy się już niemal 21 lat), ale Corten-Design mimo 3 lat prężnej działalności na rynku ślubnym obchodzi właśnie swoje 10-lecie powstania pomysłu na tą firmę. Nie wiem czy tylko w miłości przeciwieństwa się przyciągają, ale my jesteśmy żywym dowodem na to, że w przyjaźni również.

  

Pata to szalona artystka, bujająca w obłokach, która ZAWSZE ma czas – „spoko damy rade, zrobi się” – Kinga już ma ciary na plecach na te słowa  ;)

Drugi człon Cortenek – Kinga – ma zakładki, notesy, zakreślacze, wszystko zaplanowane od A do Z i miliony karteczek, na których to wszystko jest spisane – spokojnie Pata też ma właśnie ciary, bo nie ogarnia tych dziwnych skrótów myślowych spisanych na małych kolorowych kwadracikach ;)

Ale do celu…

Kiedyś dawno temu, za górami, za lasami… kiedy Kinga zgłębiała tajniki wiedzy psychologicznej i marzyły jej się romanse z pracą w więzieniu, Pata realizowała swoje tajemne i szalone wizje na ASP i układa innym przestrzeń tworząc genialne projekty wnętrz oraz nowatorskie meble i dodatki.

Kiedy już się spotkałyśmy i oczywiście kończyłyśmy na dymku na małym rondzie za miastem (a tfu! Już pozbyłyśmy się nałogu – świętujemy rok świeżego oddechu ;) Pata pokazała mi elementy wycinane i grawerowane laserowo odleciałam, wtedy jeszcze nie było zbyt wielu firm u nas w Polsce, (a może nawet żadnej??? Hmm) które w taki sposób jak my dziś wykonywały dekoracje ślubne i dodatki do domu. Pata wtedy powiedziała „zobaczysz, kiedyś będę mieć taką maszynę i będę robić cuda”. Wcale nie musiała powtarzać dwa razy wiedziałam, że tak będzie!

Minęło trochę lat i ogrom przygód po drodze i naszych różnych zajęć. Kontakt bezpośredni był rzadszy niż za młodu, ale zawsze wiedziałyśmy co u siebie.

Aż 3 lata temu zadzwonił telefon – „Kinia ogarniam małą sesje za miastem masz czas w weekend, żeby pomóc?”

Pewnie, że mam – myślę. Muszę uciec i odpocząć od mojej codziennej męczącej psychicznie pracy (powiedzmy że praca w segmencie pomocy społecznej i już – trudne sprawy ogólnie).

W weekend PRZEPADŁAM! Możecie zobaczyć efekty naszej pracy z tego dnia w galerii na fb – Sesja Sadyba Rozalin – myślę, że poświęcimy i jej oddzielny wpis – to były początki drewna na ślubach.

Wyglądało to mniej więcej tak:

 

 

Rozkochałam się w tych dodatkach i w oprawie całego eventu, który stworzyła Pata.

Zaczęłam coraz częściej przychodzić do pracowni – obserwowałam Patę przy projektowaniu tych detali i pomagałam przy realizacji.

Bardzo szybko zauważyłyśmy, że połączenie naszych umysłu gra i trąbi jak należy.

Wiecie, że większość osób z zewnątrz myśli, że jesteśmy siostrami? Całe szczęście nadajemy na takich falach, że w ciągu dnia połowę informacji wymieniamy bez słów i zawsze wiemy o co chodzi.

Wszystko co dziś widzicie w realizacjach Corten-Design to efekt naszej mrówkowej pracy.

Ja uczyłam się od Paty tworzenia grafik, ciągle poszukiwałyśmy nowych rozwiązań do realizacji Waszych zamówień i zawsze miałyśmy apetyt na więcej.

Tak jest do DZIŚ !

Wszystkie, absolutnie WSZYSTKIE Wasze dekoracje są tworzenie ręcznie od zera przez nas dwie (przy większych projektach pomaga Nam Przemysław – Paty mąż).

Zasada jest jedna – ma być tak zrobione jak chciałabym, żeby było zrobione na moim ślubie !

Nawet nie wiecie ile razy na pudełeczku była jakaś mała plamka czy ryska i Pata mówi STOP – tego nie wyślemy robimy nowe.

Jesteśmy manufakturą – nie fabryką. Wkładamy wiele od siebie w Wasze dekoracje i dbamy o ich jakość – nie ilość. Chcemy być częścią tego pięknego dnia razem z Wami i chcemy być dumne z tego co dla Was wykonamy.

Dlatego właśnie nie mamy gotowców – projektujemy indywidualnie dla Was każdy element dekoracji.

Poszukujemy nowych czcionek i grafik – też lubimy Pinterest – inspirujemy się Nim, przepuszczamy przez własną wrażliwość i kreatywność tworząc nowe produkty i nowe rozwiązania.

Najbardziej widać nasz rozwój podczas wystąpień na targach – ale na to porównanie mam pomysł na osobny wpis.

Tak to piszę ja Kinga – ale to Pata chciała, abyście to wszystko wiedziały :), a mój humanistyczny mózg ujął to w tych wszystkich słowach.

Corten to jej dzieło, a ja się pod Nim w pełni podpisuję!

Już nie mogę doczekać się tego sezonu i atrakcji jakie Nam przyniesie oraz kontaktu z Wami, bo on jest dla Nas pierwsza inspiracją i motorem do pracy!

Ciekawe jesteśmy również jak to jest u Was przeciwieństwa czy podobieństwa się przyciągnęły? 

Dajcie znać w komentarzach.

Tymczasem do usłyszenia!

 

PS. Od tego koła wszystko się zaczęło :)

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl